Dwa sporty- czy któryś zawsze będzie tym ważniejszym’?

Ostatnio zaczęłam myśleć o tym ‚co dalej’, jak pogodzić jednoczenie miłość do frisbee i agility...Biorąc pod uwagę ze mam dwa zupełnie różne od siebie psy, Bailee która jest uniwersalna i może z takim samym zapałem i radością biegać agility i trenować frisbee i Kajtek któremu serduszko jednak bardziej bije do agility..Niestety teraz trudno jest pogodzić dwa sporty i treningi tymbardziej, ze jestem przed egzaminami próbnymi w szkole i niestety na bok odchodzą jakiekolwiek inne zajęcia  niż szkoła i trudno mi jest pogodzić jeden sport a co dopiero dwa😛
Przez długi czas bo do połowy tego roku czas myslalam ze agility jest tym pierwszym sportem- najważniejszym, jednak potem pokochałam całym sercem frisbee do tego stopnia ze postanowiłyśmy z Bailee wystąpić we freestyle’u na LP we Wrocławiu (filmik można zobaczyć na naszym kanale😊)

Miłość do frisbee zaczęła się już na początku 2017 roku a po Latajacjej Akademii w Warszawie wciągnęłam się w to jeszcze bardziej.. Z czasem agility i frisbee było i mnie na totalnej równi, jednak do agility zawsze miałam duży sentyment jakoże od tego zaczęła się moja przygoda z psimi sportami i dzięki temu poznałam tą wspaniałą rasą jaką jest border collie😊 Ale.. gdy zamiast zawodów agility  zaczęłam wybierać zawody dogfrisbee zaczęłam sobie uświadamiać co się dzieje! Przeszliśmy na ciemną stronę mocy (no dobra, pełną tęczy, jednorożców i uroczych piesków pzebranych na rundzie efektu we freestylach😂), jak do tego doszło? Myśle ze widząc jak bardzo Bailee lubi latać za kolorowymi dekielkami i radość Kajtka ze może dorwać to latające ufo mnie przekonała ze teraz czas spróbować innego sportu

 Tak wiec doszłam do wniosku ze Bailee ma jednak chyba największy fun z łapania talerzyków i przy tym zostaniemy a Kajtek nie będzie poszkodowany i nadal będziemy dłubać agility ale kierujemy się również w stronę frisbee na które jest niesamowicie zmotywowany i ma do tego boską technikę skoku ten kundel!❤️

                                   

 Wnioski po tym sezonie startowym? Na chwile odstawiamy agility i przyszły sezon startowy kierujemy bardziej ku frisbee🙂 Jest to dla nas opcja idealna ponieważ nie mam czasu dojeżdżać na treningi agility a frisbee możemy trenować wszędzie😃 I tak- nigdy bym się nie spodziewała ze przejdę na tą talerzykową stronę mocy ale najwidoczniej jest ona taka silna!😂 Gdyby mi to ktoś powiedział na początku roku to bym ho chyba wyśmiała bo zawsze z tylu głowy było gdzieś to frisbee ale jednak plany były zawsze związane z agility ale wiadomo- życie pisze różne scenariusze i nie mamy na to wpływu (chyba ze poznasz tak cudownie zakręconych dogfrisbiarzy którzy Ci namieszają w głowie!)
Na tą chwile zapisaliśmy się na ostatnie w tym roku seminarium dogfrisbee z Pajonkiem ale o tym w innym poście🙂
                                   

Komentarze